Nie chciałem więcej o tobie słyszeć

Ciąg dalszy mojej rodzinnej "idylli"


Byłem wczoraj u brata który się mnie spytał czy komuś skladalem życzenia, a ja tylko składałem moim znajomym życzenia nikomu z dalszego kręgu nie, co innego brat, mama i babcia wiadomo im trzeba było złożyć życzenia. Przy czym brat mi się pochwalił że złożył życzenia jakiemuś nazwijmy go Pan S. No więc brat złożył życzenia Panu S, ja myślałem że chodzi o mojego kuzyna, a mój brat mi powiedział że chodzi o naszego ,,ojczyma" który mieszkał z nami 19 lat, a który nie wniósł żadnych wartości wychowawczych, prawie wcale nie jeździł że mną ani do szkoły ani do lekarzy. Jedyne co to wyremontowl domu, przy czym nie do końca i przywiózł trochę kasy, ale było tego co kot napłakał w stosunku do całych 19 lat. Brat mi powiedział że nie dość że złożył mu życzenia to.planuje go jeszcze do siebie zaprosić, ja go nienawidzę przecież db pamiętam jak się awanturował, bil matkę, wyzywał mnie od kalek, rządził się chodź nie był częścią rodziny, i żyliśmy pod jego dyktando. Brat na dodatek powiedział że on nic mu nie zawinił


Dzisiaj zadzwoniła do mnie mama i powiedziała że najprawdopodobniej ma koronawirusa i faktycznie miała kaszel, osłabiony głos, skarżyła się na gorączkę i ból mięśni, tylko że w tym stanie ona nadużywa alkoholu to ten czynnik w połączeniu z objawami może ją wykończyć a tego jej nie życzę. Często ją nienawidziłem i chciałem zerwać kontakt ale nie chce by kopnela w kalendarzu, po prostu jakaś część mnie nie chce jej stracić.



Komentarze

Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu

Zaloguj się